czwartek, 5 kwietnia 2012

Najlepszy cytat?

Długo zastanawiałem się, jaki cytat filmowy można uznać, za znany wszystkim, "mistrzowski" tekst. Natychmiast pomyślałem o dialogu z Ojca Chrzestnego między Don Corleone a Bonaserą podczas wesela. W największym stopniu podoba mi się tu fragment "Pewnego dnia, który może nigdy nie nadejdzie, poproszę o przysługę". Tak się załatwia sprawy :)

    Don Corleone: Znam cię od wielu lat, ale o pomoc prosisz po raz pierwszy. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz zaprosiłeś mnie na kawę. A moja żona trzymała do chrztu twe dziecko. Bądźmy szczerzy. Nie chciałeś mej przyjaźni. Bałeś się być moim dłużnikiem.
    Bonasera: Nie chciałem mieć kłopotów.
    Don Corleone: Rozumiem. W Ameryce znalazłeś raj. Dobrze zarabiałeś, chroniła cię policja i sądy. Nie potrzebowałeś mej przyjaźni. A teraz przychodzisz do mnie: „Don Corleone, sprawiedliwości”. Ale nie prosisz z szacunkiem. Nie proponujesz przyjaźni. Nie zwiesz mnie Ojcem chrzestnym. W dniu ślubu mej córki prosisz, bym mordował za pieniądze.
    Bonasera: Byś wymierzył sprawiedliwość.
    Don Corleone: To nie jest sprawiedliwość. Ona żyje.
    Bonasera: A więc niech cierpią, tak jak ona. Ile mam ci zapłacić?
    Don Corleone: Bonasera. Bonasera. Co ja ci zrobiłem, że mnie tak nie szanujesz? Gdybyś przyszedł w przyjaźni, drań, co skrzywdził twoją córkę, zostałby ukarany już dziś. I gdyby ktoś tak uczciwy jak ty miał wrogów, twoi wrogowie byliby moimi wrogami. A wtedy obawialiby się ciebie.
    Bonasera: Będziesz mym przyjacielem? Ojcze chrzestny?
    Don Corleone: Dobrze. Pewnego dnia, może nigdy nie nadejdzie, poproszę o przysługę. Ale póki co, dam ci tę satysfakcję jako prezent w dniu ślubu mej córki.
    Bonasera: Grazie, Ojcze chrzestny.
    Don Corleone: Zleć to Clemenzy'emu. To musi załatwić ktoś opanowany. Nie jesteśmy mordercami, choć ten grabarz tak mówi.